Loomio

Temat: RÓWNY DOSTĘP DO EDUKACJI ZDALNEJ: Monitoring uczestnictwa uczniów.

MM Marta Malesińska Public Seen by 159

W wyniku przejścia na naukę zdalną, podobnie jak wiosną, część uczennic i uczniów ma utrudniony dostęp do edukacji lub została wykluczona z systemu.

  • Dzieci z defaworyzowanych środowisk  nie mają dostępu do sprzętu i internetu, często nie mają również niezbędnego wsparcia w domu, które pozwoliłoby im na korzystanie w pełni z nauki zdalnej. Są także dzieci, które w okresie zdalnej nauki nie nawiązują kontaktu ze szkołą i nie wiadomo co się z nimi dzieje.

  • Rząd przez pół roku nie zrobił nic, aby rozwiązać problemy związane ze zdalną edukacją, które były znane już w kwietniu.

  • Władze nie wypełniają obowiązku, który nakłada na nie Konstytucja.

  • Art. 70 Konstytucji RP Władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia. W tym celu tworzą i wspierają systemy indywidualnej pomocy finansowej i organizacyjnej dla uczniów i studentów.


Rozwiązanie:
Bieżące monitorowanie i raportowanie o liczbie uczennic i uczniów, którzy nie nawiązali kontaktu ze szkołą podczas zdalnego nauczania.


Poniżej możesz:

  • ocenić tę propozycję rozwiązania (odpowiadając na pytanie w ankiecie),

  • skomentować tę propozycję rozwiązania lub zaproponować własne rozwiązanie w tym obszarze (korzystając z opcji "Komentarz").

MM

Poll Created Tue 15 Dec 2020 4:35PM

Jak oceniasz tę propozycję rozwiązania, opracowaną przez Radę Konsultacyjną OSK? Closed Fri 15 Jan 2021 10:13PM

Zaznacz odpowiedź najbliższą Twojej ocenie tego rozwiązania.
W polu "Uzasadnienie" możesz wpisać swoje argumenty za lub przeciw temu rozwiązaniu oraz komentarze do niego.

Results

Results Option % of points Voters
Zdecydowanie dobrze 75.0% 18 M B IP A BB DU M P PK A EL DM M PM K T MC P
Raczej źle 8.3% 2 IK SC
Zdecydowanie źle 8.3% 2 ZF R
Raczej dobrze 4.2% 1 D
Ani dobrze, ani źle 4.2% 1 M
Undecided 0% 1 MM

24 of 25 people have voted (96%)

IK

Insta Kramik Tue 22 Dec 2020 3:45PM

Raczej źle

Bez określenia powodu dla, którego osoby mają być monitorowane i jakie będą konsekwencje konkretnych obserwacji, to rozwiązanie wydaje się mi być słabe. Zbyt ogólny zapis.

ZF

Zbigniew Finfando Tue 22 Dec 2020 10:59PM

Zdecydowanie źle

Dlaczego brak kontaktu ze szkołą w nauczaniu zdalnym ma być traktowany inaczej niż brak obecności w szkole? Dodatkowe działanie nie są potrzebne. Należy jednak opracować standardy które pozwalają jednoznacznie określić co oznacza, że uczeń nie nawiązał kontaktu ze szkołą.

EL

Ewa Lipińska Wed 23 Dec 2020 12:42PM

Zdecydowanie dobrze

Kolejny bardzo ważny problem potwierdzający nieudolność rządzenia i zarządzania tego rządu.

PK

Paulina Kurowska Wed 23 Dec 2020 1:05PM

Zdecydowanie dobrze

Szkoła sprawdza obecność na zajęciach - dlaczego nie zdalnych?

Sprawdza tez gdzie była uczennica/ uczeń w trakcie zajęć w przypadku nieobecności. Dlaczego nie dzieje się tak w nauczaniu zdalnym?

R

Roman Thu 24 Dec 2020 1:33AM

Zdecydowanie źle

Od monitorowania i raportowania nie przybędzie tych dzieci na zajęciach. Propozycja ogólnikowa i nie rozwiązująca problemu.

SC

Sebastian Celejewski Thu 24 Dec 2020 1:24PM

Raczej źle

Propozycja bardzo ogólnie zapisana. Wydaje mi się, że raczej należy monitorować szkoły, czy w przypadku braku kontaktów z uczniami coś zrobiły, niż samych uczniów. Ale może nie do końca zrozumiałem problem.

M

Maria Wed 30 Dec 2020 2:15PM

Ani dobrze, ani źle

Myślę, że raport jest ważnym krokiem, ale z niego samego może wyniknąć niewiele (zwłaszcza że ten rząd może go po prostu zlekceważyć). Potrzebne jest jeszcze sformułowanie w oparciu o ten raport konkretnych żądań i zaproponowanie - lub nawet wymuszenie - konkretnych działań.

D

Dorota Łoboda Sun 27 Dec 2020 11:04AM

Problem polega na tym, że dużo trudniej jest sprawdzić co dzieje się z dzieckiem jeśli nie widzi się go codziennie w szkole. Nie chodzi o sprawdzenie listy tylko o fakt, że dziecko/młoda osoba nie loguje się wcale na lekcje, nie odpowiada na próby kontaktu, rodzice milczą, nie logują się w dzienniku elektronicznym, nie odpowiadają na maile i telefony. W takiej sytuacji istnieje podejrzenie, że dziecku dzieje się krzywda, np. doświadcza przemocy. Szkoła za wszelką cenę powinna dotrzeć do takiego dziecka/młodej osoby, aby sprawdzić jaka jest przyczyna zniknięcia. Dyrektorzy mają na to swoje procedury, ale one okazały się podczas wiosennego lockdownu niewystarczające. Tysiące dzieci wypadły z systemu (w Warszawie było to ponad 600 osób), ale nie znamy pełnej skali, bo MEN odmówiło monitorowania zjawiska. Minister Piontkowski, a za nim Czarnek lekceważą problem mówiąc, że "jeśli ktoś nie uczestniczy w zdalnej nauce, to oznacza, że po prostu nie garnie się do nauki. Zawsze takie osoby były i nie ma co się tym przejmować". Chodzi o to, aby ministerstwo monitorowało skalę zjawiska, dostrzegło problem i udzielało wsparcia w jego rozwiązaniu. W momencie kiedy nie monitoruje się skali problemu, zamiata się go po prostu pod dywan.

M

Maria Wed 30 Dec 2020 2:26PM

Moim zdaniem powinniśmy pamiętać o jeszcze jednej grupie: o uczniach, którzy sami się "wykluczają", bo nie chce im się brać udziału w zajęciach zdalnych (co każe mi podejrzewać, że do edukacji stacjonarnej mieli podobne podejście). Są i tacy, którzy nawet jeśli łaskawie połączą się zdalnie z nauczycielem, w trakcie lekcji milczą lub zajmują się wszystkim, tylko nie słuchaniem. Stwierdzenie, że ktoś nie uczestniczy w nauce zdalnej, bo "nie garnie się do nauki", w przypadku niektórych (być może nawet wielu) osób może wcale nie być dalekie od prawdy. Jeżeli ktoś po prostu nie chce się uczyć, to się nie będzie uczył, bez względu na formę zajęć. A niesprawiedliwe jest obarczanie rządu czy ministra winą za lenistwo lub złą wolę grupy obywateli. Jeżeli takie raporty będą powstawać, to - skoro powody nieuczestniczenia uczniów w zajęciach zostaną w tych dokumentach ujawnione - może się okazać, że ten medal ma dwie strony (albo więcej stron).

D

Dorota Łoboda Wed 30 Dec 2020 2:28PM

Jeśli po odszukaniu zaginionego ucznia, okaże się, że nie dzieje mu się krzywda, to zupełnie inna sprawa. Obowiązkiem państwa jest jednak sprawdzenie co stało się z uczennicą lub uczniem, którzy zniknęli, zwłaszcza że wiele z nich to jeszcze dzieci. A wiemy, że w czasie lockdownu rośnie skala przemocy.